Odsłonięcie tablicy pamiątkowej poświęconej Zygmuntowi Szadkowskiemu ostatniemu przewodniczącemu Rady Narodowej na uchodźstwie w Katedrze Polowej.

Tablica upamiętniająca Zygmunta Szadkowskiego.Foto:Archiwum Ikonograficzne Rady OWPiM Podsekretarz stanu w Kancelarii Prezydenta RP minister Maciej Klimczak czyta list od Prezydenta RP Bronisława Komorowskiego. Foto:Archiwum Ikonograficzne Rady OPWiM Wystąpienie Sekretarza Rady OPWiM dr hab. Andrzeja Krzysztofa Kunerta.Foto:Archiwum Ikonograficzne Rady OPWiM Po odsłonięciu tablicy Ordynariusz Polowy WP bp Józef Guzdek, Małgorzata Szadkowska (synowa), Andrzej Szadkowski (syn), Teresa Łakomy (córka). Foto:Archiwum Ikonograficzne Rady OPWiM Sekretarz Rady OPWiM dr hab Andrzej Krzysztof Kunert składa wieniec pod tablicą.Foto:Archiwum Ikonograficzne Rady OPWiM
2012-01-09 17:20:42

Piątego stycznia 2012 roku Katedrze Polowej w Warszawie odsłonięto tablice poświęconą Zygmuntowi Szadkowskiemu ostatniemu przewodniczącemu Rady Narodowej na uchodźstwie.

Przypominamy sylwetkę Zygmunta Lechosława Szadkowskiego:

Urodził się 5 stycznia 1912 roku w Warszawie, był synem Zygmunta Szadkowskiego i Marii Kozłowskiej. Po ukończeniu Gimnazjum im. Adama Mickiewicza w Nowogródku rozpoczął studia na wydziale matematyczno−przyrodniczym Uniwersytetu Stefana Batorego w Wilnie. W 1936 roku ożenił się z Wandą Malinowską. Po dodatkowych studiach wstąpił do służby dyplomatycznej i został wysłany do Konsulatu RP w Dyneburgu. Po wybuchu II wojny światowej przedostał się wraz z żoną przez Szwecję i Wielką Brytanię do Francji.

Po upadku Francji udał się na Bliski Wschód, do powstającej tam Samodzielnej Brygady Strzelców Karpackich. Jako aktywny działacz Związku Harcerstwa Polskiego współorganizował działalność harcerską w Palestynie. Z Samodzielną Brygadą Strzelców Karpackich brał udział w obronie Tobruku, walcząc w składzie 3 batalionu. Skierowany w 1942 roku do Szkoły Podchorążych Piechoty, został po ukończeniu kursu jej instruktorem, cały czas uczestnicząc w pracach organizacji harcerskich. Od 1 grudnia 1943 roku został rozkazem Naczelnego Wodza mianowany kierownikiem Samodzielnego Referatu Harcerskiego Dowództwa Wojsk na Środkowym Wschodzie. W październiku 1944 roku został Komendantem ZHP na Wschodzie. Przeszedł szlak bojowy II Korpusu, walczył w Afryce Północnej i we Włoszech. Służbę wojskową zakończył w stopniu podpułkownika.

Po zakończeniu wojny osiadł w Londynie. Na emigracji brał czynny udział w pracach Stowarzyszenia Polskich Kombatantów w Wielkiej Brytanii. W latach 1960−1967 był Przewodniczącym ZHP poza granicami kraju. Udzielał się również w polityce emigracyjnej, jako członek prezydium Rady Narodowej Rzeczypospolitej Polskiej i jej ostatni przewodniczący przed rozwiązaniem w grudniu 1991 roku oraz minister w dwóch Rządach RP na Uchodźstwie: spraw społecznych w drugim rządzie Alfreda Urbańskiego i skarbu w pierwszym rządzie Kazimierza Sabbata.

W 1992 roku został członkiem Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Zmarł w Londynie 5 września 1995 roku. Pochowano go na Cmentarzu Żbikowskim w Pruszkowie. Zygmunt Szadkowski został odznaczony m. in. Krzyżem Oficerskim, Komandorskim i Wielkim Orderu Odrodzenia Polski, Srebrnym Krzyżem Zasługi, Srebrnym Krzyżem Zasługi z Mieczami, dwukrotnie Krzyżem Walecznych.

Przed liturgią odczytany został list prezydenta Bronisława Komorowskiego do uczestników uroczystości. - Biografia harcmistrza ppłk. Zygmunta Szadkowskiego może być dla nas niezwykłą lekcją najnowszej historii Polski. Należał on do pokolenia działaczy państwowych, które przebyło długą drogę, począwszy od okresu dwudziestolecia, przez drugą wojnę światową aż po czasy powojenne - napisał prezydent, którego list odczytał podsekretarz stanu w kancelarii prezydenta Maciej Klimczak.

Eucharystii, podczas której odbyło się odsłonięcie i poświęcenie tablicy przewodniczył biskup polowy WP Józef Guzdek. Tablica umieszczona została w kruchcie katedry, obok kaplicy lotników. Znajdują się na niej słowa: W hołdzie/ ostatniemu Przewodniczącemu/Rady Narodowej RP na Uchodźstwie/ śp. ppłk Zygmuntowi Szadkowskiemu/1912-1995/Żołnierzowi SBSK , obrońcy Tobruku/Przewodniczącemu ZHP/Prezesowi Federacji Światowej/Stowarzyszenia Polskich Kombatantów/Odznaczonemu Wielka Wstęgą/Orderu Odrodzenia Polski. Pod tablicą ustawił się posterunek honorowy żołnierzy Batalionu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego.

Aktu jej odsłonięcia dokonali członkowie rodziny zmarłego oraz przedstawiciele Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa. Tablicę poświęcił ordynariusz wojskowy bp Józef Guzdek.

Złożone zostały pod nią kwiaty przez delegację rodziny oraz przez dra hab. Andrzeja K. Kunerta, Sekretarza Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

W uroczystościach poza rodziną Zygmunta Szadkowskiego uczestniczyła także wdowa po ostatnim prezydencie RP na uchodźstwie Ryszardzie Kaczorowskim, Karolina Kaczorowska. Obecni byli przedstawiciele środowisk kombatanckich, Szarych Szeregów, Stowarzyszeń Kombatanckich z Wielkiej Brytanii, harcerze oraz przedstawiciele władz państwowych i samorządowych. Obecni byli m. in. Jan Ciechanowski kierownik Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych. Do katedry polowej przybył także Ambasador Wielkiej Brytanii Robin Barnett.

Poniżej prezentujemy przemówienie Sekretarza Rady OPWiM, dra hab. Andrzeja Krzysztofa Kunerta:

6 września 1939 r. Prezydent Rzeczypospolitej Ignacy Mościcki opuścił Zamek Królewski i wyjechał z Warszawy, 17 września przekraczając granicę Polski...

Pięćdziesiąt jeden lat później, 22 grudnia 1990 r. Prezydent Rzeczypospolitej Ryszard Kaczorowski – jak zapowiadał poeta Ryszard Kiersnowski krótko po tragicznych dla Polski uchwałach Konferencji Jałtańskiej – „przywiózł Rzeczypospolitą z wygnania” na Zamek Królewski w Warszawie.

Co to znaczy przywiózł Rzeczypospolitą? To znaczy przywiózł i przekazał Prezydentowi Lechowi Wałęsie, pierwszemu wybranemu w wolnych wyborach w kraju, insygnia wolnej, niepodległej i suwerennej Drugiej Rzeczypospolitej. Insygnia symbolizujące majestat Rzeczypospolitej, majestat, na którego straży stało przez wspomniane pół wieku na uchodźstwie sześciu kolejnych Prezydentów RP, sześciu „Dostojnych Wygnańców”.

Ocalony został także majestat Parlamentu RP, tego parlamentu, który entuzjastyczną burzą braw na stojąco przyjął słowa ministra spraw zagranicznych i senatora RP płk. Józefa Becka 5 maja 1939 r. o honorze: „Jest jedna tylko rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenna: tą rzeczą jest honor”... Tego parlamentu, którego obie izby – Sejm i Senat – ostatnie posiedzenia w Warszawie odbyły w drugim dniu wojny, 2 września 1939 r.

Marszałek Senatu płk Bogusław Miedziński oświadczył wówczas: „Wielkość i honor Polski jest sztandarem naszego pokolenia”...

Majestat Parlamentu wolnej, niepodległej i suwerennej Drugiej Rzeczypospolitej został ocalony, bowiem przez pół wieku strzegło go trzynastu kolejnych przewodniczących parlamentu na uchodźstwie: Rady Narodowej RP – podziemnej Rady Jedności Narodowej – Rady RP – i ponownie Rady Narodowej RP.

Pierwszym z tej trzynastki był Ignacy Paderewski, nazywany Królem Fortepianu, Prezydentem Ministrów i Współczesnym Nieśmiertelnym. Ostatni z nich, ppłk hm. Zygmunt Szadkowski, przewodniczył delegacji przygotowującej przekazanie insygniów prezydenckich i towarzyszył Prezydentowi Ryszardowi Kaczorowskiemu podczas uroczystości na Zamku Królewskim 22 grudnia 1990 r.

Łączyło te dwie wielkie postaci polskiego niepodległościowego uchodźstwa bardzo wiele. Obaj byli harcerzami i obaj byli żołnierzami. Jako harcerze do końca życia zachowali wierność przyrzeczeniu harcerskiemu: „Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce”. Jako żołnierze do końca życia zachowali wierność dewizie ze sztandarów Wojska Polskiego: „Bóg Honor Ojczyzna”. Obu także dane było spełnić marzenie poety-żołnierza z roku 1939: „Do wolnej Polski nam powrócić daj!”.

22 grudnia 1990 r. tu na Zamku Królewski Prezydent Ryszard Kaczorowski powiedział, że od lipca 1945 r. – od momentu cofnięcia uznania przez mocarstwa zachodnie – prawowitym władzom RP na uchodźstwie pozostała już tylko jedna akredytacja: w polskich sercach w kraju i na obczyźnie. Przyjmujący insygnia Prezydent Lech Wałęsa odpowiedział słowami: „Władza polityczna i moralna uległa zjednoczeniu”.

Tę akredytację w polskich sercach zachował, nie tylko do swojej śmierci, Prezydent Ryszard Kaczorowski.

Należy się ona także Przewodniczącemu Zygmuntowi Szadkowskiemu, znacznie mniej – niestety – znanemu w kraju. Dzisiejsza uroczystość w Katedrze Polowej rozpoczyna cykl przedsięwzięć, mających zapewnić także Jemu należne miejsce w pamięci narodowej i w sercach obywateli Trzeciej Rzeczypospolitej.

Ich punktem kulminacyjnym powinna stać się uroczystość w Senacie RP w czerwcu br. Ustaliliśmy z Marszałkiem Senatu RP Panem Bogdanem Borusewiczem, że mógłby to być pierwszy uroczysty hołd złożony przez Parlament Trzeciej Rzeczypospolitej Radzie Narodowej RP na uchodźstwie i jej ostatniemu Przewodniczącemu, Zygmuntowi Szadkowskiemu.

Ostatnie dwa zdania już nieco poza protokołem oficjalnym, dwa bowiem jeszcze warto wskazać podobieństwa między Prezydentem Kaczorowskim i Przewodniczącym Szadkowskim. Po pierwsze obaj mogli i mogą liczyć na swoich najbliższych (udział syna, siostry i synowej Zygmunta Szadkowskiego w dzisiejszej uroczystości i w przygotowaniach do niej jest tego dowodem).

Po drugie – co dla mnie i moich współpracowników było i jest zaszczytem i honorem – obaj zgodzili się wejść w skład instytucji, którą reprezentujemy: Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.