Poszukiwania nieznanych miejsc pochówku ofiar represji reżimu komunistycznego

Podpisywanie Listu Intencyjnego.Foto, Adam Siwek, Archiwum Ikonograficzne Rady OPWiM. Uroczyste przekazanie trzech jednobrzmiących egzemplarzy listu między Partnerami. Foto, Adam Siwek, Archiwum Ikonograficzne Rady OPWiM Konferencja prasowa. Foto Adam Siwek, Archiwum Ikonograficzne Rady OPWiM. Uroczyste złożenie wieńca pod tablicą na murze wiezienia upamiętniającą ofiary zbrodni komunistycznych.Foto Adam Siwek, Archiwum Ikonograficzne Rady OPWiM. Treść listu intencyjnego strona 1. Treść listu intencyjnego strona 2
2011-11-15 12:31:52

Szefowie Ministerstwa Sprawiedliwości, Instytutu Pamięci Narodowej i Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa podpisali List Intencyjny w sprawie współpracy na rzecz odnalezienia nieznanych miejsc pochówku ofiar terroru komunistycznego z lat 1944-1956.

Podpisania listu w świetlicy Aresztu Śledczego na ul. Rakowieckiej w Warszawie dokonali: minister sprawiedliwości Krzysztof Kwiatkowski, prezes IPN Łukasz Kamiński i sekretarz Rady OPWiM Andrzej Krzysztof Kunert.

Sygnatariusze Listu złożyli krótkie oświadczenia, a następnie odbyła się konferencja prasowa. Zapowiedziano m.in. powołanie specjalnego zespołu roboczego w celu koordynacji działań. Do współpracy w realizacji zadania zapraszane będą podmioty trzecie, w szczególności władze samorządowe obszarów, na których znajdować się mogą miejsca pochówku ofiar terroru z lat 1944-1956.

Jak powiedział sekretarz Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa Andrzej Krzysztof Kunert: Ustalenie imiennej listy ofiar zbrodni stalinowskich w Polsce, identyfikacja miejsc pochówku ofiar i zapewnienie każdej ofierze grobu z imieniem i nazwiskiem to jeden z najważniejszych obowiązków Rzeczypospolitej. Podkreślił, że do tej pory, mimo 20 lat wolnej Polski i podejmowanych prób w tym kierunku, nie udało się uruchomić akcji badawczej mającej na celu np. publikację pełnej listy ofiar komunistów w Polsce. Mówi się o kilku lub kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu tysiącach ofiar - zaznaczył Kunert.

Przypomniał też, że prace mające ustalić los ofiar terroru komunistycznego już trwają np. na Cmentarzu Osobowickim we Wrocławiu. Cmentarz ten jest jedynym w Polsce, gdzie zachowały się w prawie niezmienionym kształcie kwatery więźniów z okresu stalinowskiego. W latach 1945-1956 pochowano tam blisko 840 osób. Obecnie Rada OPWiM prowadzi tam prace archeologiczne i ekshumacje, które mają na celu ustalenie lokalizacji grobów i próbę identyfikacji więźniów politycznych czasów stalinowskich.

Miejsce podpisania Listu jest symboliczne. Więzienie mokotowskie zostało założone przez władze rosyjskie w 1904 r., w następnych latach było rozbudowywane. Służyło, jako areszt śledczy i miejsce egzekucji. W czasie II wojny światowej kompleks służył niemieckim władzom okupacyjnym.

Po wyzwoleniu Warszawy więzienie było początkowo wykorzystywane przez Rosjan do przetrzymywania jeńców niemieckich. W latach 1945-56 więzienie mokotowskie było centralnym więzieniem dla więźniów politycznych w Polsce i podlegało Ministerstwu Bezpieczeństwa Publicznego. Przebywali tu więźniowie polityczni, żołnierze AK i polskich formacji na Zachodzie, działacze niepodległościowi. Dokładna liczba osób zamordowanych w śledztwie lub w wyniku zbrodni sądowych nie jest znana.

Ciała więźniów chowano potajemnie m.in. na Służewie i przy murze Cmentarza Wojskowego na Powązkach w tzw. kwaterze "na Łączce". Wśród najbardziej znanych ofiar stalinizmu straconych na Mokotowie, których grobów nie odnaleziono są: gen. August Emil Fieldorf "Nil”; mjr Bolesław Kontrym "Żmudzin”; rtm. Witold Pilecki, mjr Hieronim Dekutowski „Zapora”.

Uroczystość zakończyło złożenie wieńca pod tablicą na murze wiezienia upamiętniającą ofiary zbrodni komunistycznych.